Aktualności

Szklarska Poręba- 2-8 maja 2017 r.

Wyjazdy edukacyjne są od dawna  utrwaloną w tradycji szkolnej formą zdobywania i sprawdzania posiadanej już wiedzy. Z nastaniem wiosny chętniej i częściej wyruszamy poza szkolne mury, by coraz  lepiej poznawać otaczający nas świat. Tegoroczny majowy weekend nasza klasa II A spędziła na poznawaniu dziejów i uroków Karkonoszy. Atrakcje tego regionu naszej ojczyzny stały się dla nas dostępne, gdyż Firma „Fobos” i jej  Prezes, Pan Jacek Szarycki sfinansowali nam przejazd autokarem do Szklarskiej Poręby i powrót do Sztumu. Dzięki takiej ofiarności w wycieczce mogła uczestniczyć cała klasa. Dlatego serdecznie dziękujemy naszym darczyńcom, bo dzięki nim mogliśmy przeżyć niezapomniane chwile.


2 maja wyruszyliśmy autokarem do Szklarskiej Poręby. Podczas pięciodniowego pobytu w Ośrodku Wczasów Dziecięcych i Promocji Zdrowia uczestniczyliśmy w pieszych wycieczkach górskich i ciekawych zajęciach edukacyjnych, bawiąc się przy tym doskonale. Chociaż może się wydawać, że wycieczka była dość długa, mogliśmy poznać tylko część atrakcji tego pasma polskich Sudetów.
Pierwszego dnia po zakwaterowaniu powędrowaliśmy czerwonym szlakiem do punktu widokowego, z którego można podziwiać Szklarską Porębę i Karkonosze. Gdy po krótkiej wspinaczce dotarliśmy na Białe Skałki, zwane Skałkami Miłości, wysłuchaliśmy legendy związanej z tą nazwą – historii miłości pięknej Emmy z rodu Schaffgotschów i młodego drwala Kuby.


Po południu przybliżyliśmy sobie odległą przeszłość tego regionu Polski dzięki zajęciom w Muzeum Mineralogicznym w Szklarskiej Porębie, które posiada  oryginalne zbiory geologiczne,  cenne okazy mineralogiczne i paleontologiczne. Mogliśmy obejrzeć blisko 2500 eksponatów: minerałów i skamieniałości z całego świata, a także jeden eksponat z kosmosu - meteoryt Gibeon. Przed budynkiem muzeum podziwialiśmy jedyny w Europie “LAS KARBOŃSKI” - skamieniałe pnie drzewa Dadoxylon, które rosły około 300 milionów lat temu. Osobny dział muzeum to skamieniałości i szkielety dinozaurów. Jest to największa w Polsce prywatna kolekcja tych gadów sprzed milionów lat.


Następne przedpołudnie spędziliśmy w Karkonoskim Centrum Edukacji Ekologicznej KPN.  Podczas zajęć poznawaliśmy świat przyrody ożywionej i nieożywionej polskiej i czeskiej strony gór. W kilku salach interaktywnie prezentowane były kotły polodowcowe, torfowiska, fauna i flora, lasy, zjawiska przyrodnicze oraz wielostronny wpływ człowieka na góry. Atrakcyjność ekspozycji podnoszą wielkoformatowe panoramy oraz dotykowa makieta Karkonoszy.
Natomiast podczas popołudniowej wycieczki do wodospadu Kamieńczyk mogliśmy skonfrontować zdobytą wiedzę z własnymi obserwacjami gór.
W piątek po śniadaniu wybraliśmy się na wzgórze ametystów. Po niezbyt długiej wędrówce wzdłuż szlaku turystycznego wiodącego z Łabskiego Szczytu zatrzymaliśmy się na łagodnym zboczu, gdzie mogliśmy jak legendarni kamieńczycy (poszukiwacze cennych kamieni) zdobyć piękne i oryginalne okazy ametystów. Poobiedni czas wypełniła wyprawa do Leśnej Huty, gdzie obserwowaliśmy proces produkcji szklanych wyrobów. Jeden ze szklarzy na naszych oczach z bezkształtnej masy szklanej tworzył przepiękne, różnobarwne figurki zwierząt, opowiadając przy tym o procesie wytopu szkła i historii huty oraz hutniczej przeszłości Szklarskiej Poręby.
Kolejny dzień rozpoczęła autokarowa wycieczka do zamku Chojnik. Po drodze zatrzymaliśmy się u wejścia do Karkonoskiego Parku Narodowego, aby pomaszerować do wodospadu Szklarki. Mieliśmy okazję poznać kolejną legendę związaną z duchem tych gór- Karkonoszem oraz  piękną i dobrą córką szklarza. Gdy nacieszyliśmy się widokiem urokliwym trzynastometrowym wodospadem, podążyliśmy w kierunku Chojnika.  Po drodze minęliśmy Hutę Szkła Kryształowego Julia w Piechowicach – jeden z niewielu istniejących producentów szkła kryształowego w Polsce, podtrzymujący dawne tradycje regionu, produkujący ręcznie formowane i szlifowane produkty.    

              Kilka kilometrów dalej autokar pozostawiliśmy na parkingu i rozpoczęliśmy wspinaczkę, najpierw dość łagodnie, a potem coraz bardziej stromo – pod górę- do ruin zamku Chojnik.  Nazwa oznacza zamek położony na górze porośniętej choiną - iglastymi drzewami z sosnowatych. Z zamkiem związana jest legenda o pięknej Kunegundzie, która miała serce zimne jak czarny kryształ morion. Na dziedzińcu zamku poznaliśmy ciekawą historię tego miejsca i mogliśmy podziwiać oszałamiającą panoramę gór ze szczytu ocalałej baszty zamkowej. Potem już tylko zejście na dół, obiad w ośrodku i warsztaty rękodzielnicze. Pod okiem znawców rzemiosła samodzielnie wykonaliśmy gliniane naczynia albo wyplataliśmy bransoletki z koralików i nici. Emocji było co niemiara, a satysfakcja po zakończonej pracy- ogromna.
Ostatni dzień pobytu stał się okazją do poznania uroków prawdziwej górskiej wędrówki. Po śniadaniu ruszyliśmy czerwonym szlakiem na Wysoki Kamień, szczyt, który jest prywatną własnością. Wędrówka na wysokość 1058 m n.p.m. nie należała do najłatwiejszych, ale wszyscy dotarliśmy do schroniska na samym szczycie. O ile pogoda podczas wędrówki dopisywała, to na górze wierzchołki gór ukryła przed nami mgła. Ale i tak widok zniewalał.
Na pożegnanie z Karkonoszami wybraliśmy się na niezbyt odległe Krucze Skałki, gdzie usłyszeliśmy kolejną legendę o rycerzach-zbójnikach zamienionych w kruki.  Jest to grupa skalna na prawym brzegu rzeki Kamiennej , którą tworzą dwie potężne baszty granitowe o wysokości do 30 m, będące doskonałym punktem widokowym na Dolinę Kamiennej, część miasta i Góry Izerskie. Potem jeszcze tylko spacer do Krzywych Baszt, silnie spiętrzonej grupy skałek, wysokich na osiemnaście metrów, niemal pionowych granitowych ścian. Majestatyczne skały nasuwają skojarzenia z kamienną bramą, bądź nieco pochyloną na górze basztą-  stąd nazwa tej atrakcji, gdzie często można spotkać amatorów wspinaczki.
Potem już tylko pakowanie, kolacja i powrót na północ, do Sztumu. I chociaż wycieczka dobiegła końca, wrażenia zachowaliśmy w pamięci i na fotografiach, a już teraz planujemy kolejny wyjazd klasowy. Bo przecież każdy wie, że najlepiej się wtedy poznajemy i integrujemy…